wtorek, 26 maja 2015

Oczyszczanie twarzy z Tołpą.

Hey Kochane!

Dzisiaj troszkę o oczyszczaniu twarzy i mojej opinii na temat kosmetyków Tołpa. Nie da się ukryć, iż na moim kanale YT ostatnio dużo mówię o tych kosmetykach a to za sprawą wielu zniżek, o których się dowiaduję z newslettera tej firmy. Moja ciekawość czasem wygrywa i tak małe paczuszki do mnie przychodzą. Oczywiście zawsze staram się zamawiać z umiarem i tylko to co potrzebuję ale uzależniona od zapachu jakie mają kosmetyki Tołpa zdarza mi się coś zamówić z ciekawości.



Mój demakijaż zaczynam od przetarcia i usunięcia wacikiem nasączonym płynem micelarnym. Skarżyłam się Wam, iż moja cera przesuszyła się po zimie i szukałam czegoś łagodzącego i delikatnego, co jednocześnie ukoiło by moją skórę. Zwykle nie przesadzam jak mam małe podrażnienie ale tutaj dyskomfort był duży i nie mogłam sobie z nim poradzić. Demakijaż jest dla mnie niezwykle ważny i chciałabym aby kosmetyk nie tylko usunął makijaż z twarzy ale i sprawił, że moja skóra już podczas tego kroku delikatnie pozostanie nawilżona i przygotowana do dalszej pielęgnacji. Muszę się Wam przyznać, że za nim zainwestowałam w kilka kosmetyków firmy Tołpa nie miałam przekonania do tych kosmetyków. Myślałam, że polityka firmy jest przekłamana i nic dobrego nie zrobi naszej skórze, wyraźnie nie przekonała mnie do siebie na początku. Z ciekawości zapisałam się do newslettera i otrzymałam Bon na -40zł i darmowa przesyłkę na pierwsze zakup - hmm...zdecydowanie to nie były moje ostatnie zakupy. Dodatkowo jeśli przekroczyło się jakąś kwotę otrzymać można było płyn micelarny z serii Rosacal, który w regularnej cenie kosztuje 27zł za 200ml a dodatkowo Was zachęcę ( jeśli sprawdzi się Wam ten płyn ), że zdecydowanie bardziej się opłaca 400ml za 37zł. Produkt idealnie wpasował się w moje potrzeby:

*Pięknie pachnie
*Jest niezwykle łagodny
*Idealnie zmywa makijaż
*Skóra jest nawilżona i delikatnie wilgotna, co sprawia, że rano nakładam na buzię serum i szybciej się wchłania.


Produkt dozuje się idealnie i nie przelewamy w nadmiarze kosmetyku. Jestem z niego bardzo zadowolona, ponieważ ukoił moją buzię i sprawił, że podrażnienia zniknęły. Kosmetyk możecie znaleźć TUTAJ.


Bardzo często przed nałożeniem podkładu pryskałam twarz wodą termalną. Używam jej również do zwilżania pędzli przed aplikacją podkładu. Dzięki temu skóra była dodatkowo nawilżona i kosmetyki trzymały się na niej lepiej. I tutaj pojawia się moja ciekawość jeśli chodzi o kosmetyk z Tołpy.
Swoją przygodę z tą firmą zaczęłam od peelingu Czarna róża - zapach powalający, niezwykły i ciekawy zarazem. Dawno nie miałam tak cudownego kosmetyku. Seria Botanica w ogóle ma ładne zapachy i stwierdziłam, że ta mgiełka przypadnie mi do gustu. Nie myliłam się dziewczyny;)
Jest to zapach bardzo perfumowany ale mgiełka świetnie nawilża i rozprowadzone na twarzy serum zdecydowanie lepiej się wchłania. Zastępuje mi również wodę termalną w racy i dodatkowo umilam sobie czas pięknym zapachem.
Produkt kosztuje ok 21zł np w Hebe lub na stronie. Jeśli chcecie zrobić zamówienie na stronie możecie ją znaleźć TUTAJ.
 Bardzo polecam Wam zapisać się do Newslettera, dzięki czemu będziecie informowane o świetnych promocjach nawet do -40% ;)


Dodatkowo produkt ma świetny atomizer, który nie rozpyla dużych kropel tylko delikatną i przyjemną mgiełkę. Jeśli dopadną nas upały zdecydowanie wstawię mgiełkę do lodówki.
Mam też świetny patent dla osób, które mają Fore Lunę. Pryskam buzię mgiełką i swoją elektroniczną szczoteczkę i dopiero nakładam na nią mój żel do twarzy lub pastę. Jeśli macie obiekcje do wody i jej unikacie w sam raz ;)


I co sądzicie o tych kosmetykach? Używałyście? Dajcie koniecznie znać.
Buziaki!
M

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz