poniedziałek, 6 kwietnia 2015

The Body Shop Vitamin C Skin Boost - serum z witaminą C.



Witajcie Kochane!

Dzisiaj zastrzyk energii, czyli recenzja osławionego już serum z witaminą C od The Body Shop. Brzmi zachęcająco? A jak jest naprawdę?
Mam mieszane uczucia co do tego serum, także zapraszam do moich blogowych rozważań.
Marka The Body Shop króluje na polskim ale chyba najbardziej na zagranicznym YouTube. W zeszłym roku łodzianki także miały dostęp do tego sklepu w łódzkiej Manufakturze - niestety, chyba sklep nie cieszył się dużą popularnością. Jest niewiele marek, których każdy kosmetyk się u mnie sprawdza. Zdecydowanie do nich nie zalicza się The Body Shop. Dlaczego? Chyba ze względu na zróżnicowaną jakość. W kosmetykach z serii wit.E mogłabym się kąpać zaś nie mogę powiedzieć tego o serii z wit. C.
Kosmetyk dziwnie pachnie - jak stara maseczka z Avon ( nie wiem czy pamiętacie ale była taka rozświetlająca z witaminami ) - pierwszy minus. Producent mógłby się postarać w kwestii zapachu, wszak to połowa sukcesu.


Dużym sukcesem kosmetyku jest jego opakowanie. Moim zdaniem przyciąga uwagę choć plastikowa buteleczka nie świadczy o jego ekskluzywności. Zaletą serów jest oczywiście pompka. Mogłabym ją mieć w każdym kosmetyku, od kremu do rąk po żel pod prysznic. Dzięki temu do kosmetyku nie dostaje się powietrze i możemy być spokojne o higienę - pamiętajcie o zatem czyszczeniu zakończenia pompki.
Zdecydowanie wolę jak kosmetyk jest szklany, ale wielu z Was może to przeszkadzać.


Omawiając wszystkie kwestie tego serum, nie mogę zapomnieć o konsystencji i uczuciu na twarzy. Tutaj dzieje się chyba najdziwniejsza rzecz. Używałam już wielu tego rodzaju kosmetyków, które miały różne konsystencje ale ten - zdecydowanie nowość. Jak widzicie ni to krem ni to żel - coś w rodzaju perłowej zawiesiny. Po rozprowadzeniu skóra jest faktycznie świetlista, lekko pomarańczowa. Kosmetyk nie barwi skóry ale po roztarciu moja skóra tak na niego reaguje a potem wszystko wraca do normy. Nie odczuwam dużego nawilżenia a zapach mi bardzo nie odpowiada, bo zostaje długo na skórze. Także kosmetyk spełnia zadanie rozświetlenia. Moja widzka sprzedała mi patent na używanie twego serum. Kłaść go pod cięższe podkłady. Nie mam takich wiele ale coś się znajdzie - tutaj faktycznie działa. Po zmyciu makijażu skóra jest wypoczęta. Zapomniałam wspomnieć, iż jeszcze jedna obietnica producenta została spełniona - gładka skóra! Tutaj zdecydowanie odczuwamy duże wygładzenie po nałożeniu kosmetyku, które utrzymuje się długo.


Nasuwa się zatem pytanie czy polecę Wam ten kosmetyk i czy warto pędzić po nie do sklepu. Cena zdecydowanie nie zachęca do tego, bo musimy wyłożyć ok.70zł. Ja miałam to szczęście, że upolowałam je na allegro za 30zł jak większość przeze mnie kupionych kosmetyków tej marki. Wiązałam z nim wielkie nadzieję ( mogłabym rzec, iż prawie mi się śnił) ale nie spełnił mojego oczekiwania. Już zdecydowanie poleca wam bardziej serię Idealia od Vichy. Podoba cena a odczucia i rezultaty zupełnie inne. Czasem jestem z niego zadowolona a czasem nie. Po dłuższym używaniu ( ok.3 miesiące ) moja skóra w rezultacie nie otrzymała wielu benefitów. Zatem po co się męczyć, kosmetyk miał wiele szans - ląduje w DENKO ;) Mam już swój ideał serum na dzień ( Clarins Hydraquench ), który każdego dnia mnie zachwyca, pobudza i sprawia, że poranek jest lepszy. Mam wtedy wrażenie, że dobrze rozpoczęłam dzień, że moja skóra odda ten stan przez resztę dnia.
Dajcie znać, czy używałyście tego kosmetyku ;) Jestem ciekawa!

Buziaki!
M


4 komentarze:

  1. To jest podobnoż baza pod podkład ,uzywa się ją na krem nawilzajacy ,nie jest to typowe serum.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm...dlatego może nie działa jak serum. Dobrze wiedzieć;) dzięki!

      Usuń
    2. Tak,ona ma na celu cerę rozswietlic dodac zdrowego wyglądu,pomóc w rozprowadzeniu podkładu,jest to zel z drobinkami o lekkim zabarwieniu zółtawym skóra po jego uzyciu jest gładka, swieża, promienna,ma naturalny blask.

      Usuń
    3. Czyli dobre miałam odczucia co do tego produktu. Nie zachowuje się jak typowe serum tylko faktycznie jak taka baza. No to super, że dałaś znać;)) Na pewno to uwzględnię w omawianiu go na YT;)

      Usuń