piątek, 3 kwietnia 2015

Estee Lauder miniaturki - czyli co kryje się w kosmetyczce w groszki?

Witajcie kochane!

Tak! Zdecydowanie za długo mnie nie było na Blogu;)
Ale wracam i mam nadzieję, że posty będą się pojawiać częściej!
Jeśli śledzicie mój kanał na YT ( jeśli nie to zapraszam koniecznie! ) zachęcałam Was do poszukiwania kosmetyków marek selektywnych na stronach internetowych, gdzie możecie je kupić taniej. Nie mówię tutaj o stronie Douglas czy Sephora ;)
Ostatnio udało mi się zrobić świetne zamówienie - uwaga - uwaga - właśnie na Douglasie.
Dlaczego skusiłam się na zamówienie? Koniecznie przeczytajcie!


Już długo zastanawiałam się nad kremem Day Wear od Estee Lauder i przypadkiem znalazłam go na stronie Douglas w promocyjnej cenie. 30ml kosztowało 115zł a przy zakupie dwóch produktów otrzymać można było zestaw miniaturek. Zdjęcie informowało nas o fantastycznych mini produktach, także dorzuciłam do koszyka płyn złuszczający i moje zamówienie było gotowe. Dodatkowo skorzystałam z bonu 20zł z newslettera, także muszę przyznać, iż zamówienie się naprawdę opłaciło a jakie dodatki;))
Pierwszą miniaturką, z której się niezwykle ucieszyłam to krem Estee Lauder Revitalizung Supreme . 
Krem zachwalany przez wiele zagranicznych blogerek - więc radocha! Krem już dawno za mną chodził, zwłaszcza, że zaczynam kompletować pielęgnację Estee Lauder w przyszłych miesiącach. Zawsze staram się używać jednej marki i dlatego ucieszyłam się z miniaturki;) Kosmetyk jest bardzo drogi, więc przetestowanie albo mnie utwierdzi w zakupie lub nie. Próbka 5ml zdecydowanie starczy mi na co najmniej tydzień.


 Dalej, dostałam próbkę słynnego już ( wręcz kultowego i sztandarowego ) produkt Estee Lauder, czyli Advanced Nihgt Repair II
Próbka również zawiera 5ml ale jest nieziemsko wydajna, więc co dopiero serum;) Kosmetyk pachnie dziwnie, jak tabletka musująca także przyznam, że spodziewałam się bardziej ekskluzywnego zapachu. No nic, wynagradza mi to krem;) 


W kosmetyczce znalazłam również czarną kredkę, której nigdy nie za wiele oraz błyszczyk Estee Lauder Pure Color Gloss w kolorze 52 Rasberry Pop. 
Poniżej widzicie prześliczną kosmetyczkę, którą zdecydowanie wrzucę podczas wakacji do naszej torby bagażowej.
Aż miło mieć kosmetyczkę z logiem firmy, czyż nie? - zwłaszcza jak jest w złote groszki, które przenosza nas w lata 70te ;)


Nie zachęcam Was do regularnego zamawiania na Douglas ale na poszukiwaniu dobrych cen. Mnie bardzo skusiły próbeczki oraz prezent, bo zależało mi an wcześniejszym przetestowaniu kosmetyków.
Taka kampania prowadzona przez Douglas myślę, że nie tylko mnie zachęciła. Bo która kobieta nie lubi dostawać prezentów? No która?

Dajcie znać co sądzicie, czekam na komentarze!
Buziaki!
M



2 komentarze:

  1. Świetny deal ;) Też zastanawiałam się nad złożeniem zamówienia, ale nie wiedząc czemu w rezultacie tego nie uczyniłam.
    Ciekawi mnie to serum i kremy do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się czasem biję z myślami, ale trzeba czasem sobie sprawić przyjemność także polecam robienie zakupów jak są naprawdę ciekawe promocje;)) Serum starcza na ok.półtora tygodnia a kremik na tydzień także skuszę się na pełnowymiarowe ale bliżej jesieni;)) teraz mam zapas, bo często obiłam sobie "małe przyjemności" heh

      Usuń